SHOPPING IN LONDON



To nie pierwszy raz, kiedy odwiedziłam Londyn.
Miałam przyjemność być tam już kilkakrotnie i mam wrażenie, że zawsze wygląda inaczej. Po ostatnim weekendzie naprawdę jestem zakochana w tym miejscu. Tym razem poleciałam w celach prywatnych i bawiłam się wspaniale. Jeśli obserwujecie mojego Instagrama to pewnie zauważyliście, że dodawałam mało zdjęć. Chciałam zrelaksować się i odpocząć od internetu. Jednak nie zapomniałam o Was i dzisiaj przedstawiam pierwszą z dwóch stylizacji z mojego weekendu.
Odnośnie samego Londynu: Jeśli zamierzacie wybrać się na weekend to proponuję kupić bilety z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. Chyba, że macie szczęście i uda się złapać jakąś promocję. Niestety sam Londyn jest drogi. Mieliśmy pecha i akurat w tym momencie kiedy przebywaliśmy w Londynie, funt poszedł bardzo do góry. Sam dojazd z lotniska do ścisłego centrum, to koszt około 30 funtów w dwie strony. Komunikacja sama w sobie jest niestety droga, ale zarazem rewelacyjnie zorganizowana. Jeśli macie możliwość to najlepszym rozwiązaniem jest zakup OYSTER Card na przejazdy komunikacją publiczną, działającą na zasadzie pre-paid.

Teraz pewnie najważniejsze dla Was, czyli gdzie warto robić zakupy:
1. Oxford Street. Nie będę oryginalna jeśli powiem, że to właśnie na tej ulicy znajdziecie większość marek. River Island (nawet dwa), TopShop (trzy piętrowy), Next, Zara, Primark, New Look, Miss Selfridge. Ja zajrzałam także do Selfridges i kupiłam buty Missoni, w których jestem zakochana. Udało mi się trafić na małą promocję i trochę zaszalałam. Na pewno pokażę je na blogu.
2. Skręcając w prostopadłą ulicę Regent Street znajdziemy marki z wyższych półek. Polecam zajrzeć do &Other Stories - jest tam wszystko (ubrania, dodatki, kosmetyki).
3. New Bond Street to zdecydowanie "high fashion". Na tej ulicy znajdują się takie marki jak Louis Vuitton, Miu Miu, Burberry. To właśnie tam Harrods stoi (prawie) dla wszystkich otworem.
4. Kensington High Street. Jeśli nie lubicie tłoku to spokojnie możecie się tam udać. Jest tam TopShop (mniejszy niż na Oxford Street), TK Maxx, H&M, Dorothy Perkins i wiele innych.
5. Bicester Village. Największy outlet domów mody m.in Prada, Celine, Burberry, Dior czy Michael Kors, usytuowany pod Londynem. Najlepiej i najtaniej dostać się tam pociągiem ze stacji Marylebone (za bilet w dwie strony płacimy około 30funtów i jedziemy mniej więcej godzinę). Jeśli zastanawiacie się, czy coś tam kupiłam, to odpowiedź brzmi: NIE. Ja rozczarowałam się. Mimo wszystko ceny były bardzo wysokie, a modele torebek/butów nie zachwyciły mnie. Miałam też wrażenie, że asortyment w sklepach był bardzo przeprany i rzeczy pochodziły z kolekcji kilka dobrych lat wstecz. Te rzeczy natomiast, które przypadły mi do gusty m.in Celine to cena 1400funtów.
6. Nothing Hill. Pięknie i klimatycznie. To właśnie tam polecam zajrzeć do CHIC & SEEK. Genialny Vintage Shop z markowymi ubraniami.
7. Pozostając w temacie vintage sklepów to na Hampstead jest także jeden z lepszych. Można tam znaleźć ubrania, dodatki Chanel, Prada, Dior, Louis Vuitton itd. Mi udało mi się kupić małą torebkę Miu Miu w dobrej cenie. Takie zakupy lubię najbardziej!


PS: Na zdjęciach mam zegarek Daniel Wellington. Na hasło "style-on" dostaniecie 15% rabatu. Promocja obowiązuje do 15 kwietnia.









 płaszcz/coat - TopShop
spodnie/jeans - River Island
top - COS
zegarek/watch - Daniel Wellington (HERE)
buty/shoes - BADURA (HERE)
INSTAGRAM